
Agresja na drodze czyli Road Rage to niestety coraz częstsze zjawisko w ruchu drogowym. Obserwujemy takie sytuacje na co dzień. Dla przykładu jest to nagła zmiana pasa ruchu często bez kierunkowskazów, zajeżdżanie drogi, szybka jazda albo zbyt wolna, trąbienie, oślepianie światłami, podjeżdżanie do innego kierowcy, czy wykrzykiwanie przekleństw.
Niestety, jak wynika z psychologicznych badań Instytutu Transportu Samochodowego, takie zachowania na drodze stają się już powszechne. Okazuje się że 8 na 10 kierowców deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu zdarza im się obserwować agresywne zachowania na drogach, a 3 na 10 przyznaje, że sami zachowują się agresywnie.
Psychologowie potwierdzili także występowanie luki świadomości. Kierowcy dostrzegają agresję u innych uczestników ruchu drogowego, ale u siebie już niekoniecznie.
By przeciwdziałać takim zachowaniom na drodze mundurowi organizują zajęcia profilaktyczne już dla najmłodszych. Najważniejsza jest jednak kultura jazdy, której niestety niektórym kierowcom wciąż brakuje.
Nowe technologie mają przeciwdziałać agresji na drogach. Systemy takie jak: utrzymywanie pasa ruchu, monitorowanie martwej strefy, Front Assist czy aktywny tempomat. Według badań mają one pozytywny wpływ na zachowanie kierowców. Dzięki temu zdają sobie sprawę np. że jazda na zderzaku nie jest bezpieczna albo przez monitoring martwej strefy wiedzą, że jest jakieś auto po prawej lub lewej stronie.
Prawo jazdy taki agresywny kierowca ma tracić w trzech przypadkach:
- Za umyślne zajechanie drogi innemu pojazdowi w celu zmuszenia kierującego nim do zatrzymania lub gwałtownego zmniejszenia prędkości;
- Za zatrzymanie i opuszczenie pojazdu, przez kierującego nim lub jego pasażerów, z zamiarem znieważenia lub naruszenia nietykalności cielesnej kierującego innym pojazdem lub jego pasażerów;
- Za uszkodzenia pojazdu innego uczestnika ruchu drogowego lub w celu złośliwego uniemożliwienia kontynuowania mu jazdy.